Jogosfera

JOGA, MOTYWACJA I KUCHNIA WEGETARIAŃSKA…
joga zdrowy styl życia

Dobry i zły ból podczas ćwiczeń…

dobry i zły ból

Praca z ciałem, szczególnie na początku, łączy się z bólem. Niestety zgodnie z dominującym współcześnie przekonaniem o tym, że ból jest czymś negatywnym i należy go za wszelką cenę unikać, wiele osób nie akceptuje go pod żadną postacią i przez to nie podejmuje wysiłku utrzymania swojego ciała w zdrowiu i harmonii.

Pojawienie się bólu w trakcie ćwiczeń nie musi być czymś złym i niepokojącym. Może być sygnałem, że ćwiczymy skutecznie, a nasze ciało stopniowo zmienia się w dobrym kierunku. Albo ostrzeżeniem, że ćwiczymy w sposób dla nas nieodpowiedni i jeśli czegoś nie zmienimy, możemy doprowadzić do kontuzji. W jednym i drugim przypadku jest naszym sprzymierzeńcem, bo pozwala właściwie ocenić sytuację. A dzięki temu dopasować rodzaj i intensywność ćwiczeń do naszych możliwości. Dlatego dzisiaj o tym czym różnią się dobry i zły ból podczas ćwiczeń i jak na nie reagować.

Ból jest reakcją obronną organizmu na nadmierne obciążenie. Ciało może dzięki niemu zasygnalizować kiedy dzieje się z nim coś złego. Naszym zadaniem jest natomiast nauczenie się właściwej interpretacji jego sygnałów i reagowanie. Powinniśmy umieć ocenić czy ból pojawiający się podczas ćwiczeń jest wynikiem słabości ciała, które mamy przepracować przez zmierzenie się z nim, czy ostrzeżeniem, przed nadmiernym obciążeniem jakiegoś miejsca, a co za tym idzie kontuzją.

Dobry i zły ból – czym się różnią?

Dobry ból – czyli tzw. ból adaptacyjny, pojawia się w wyniku dużego wysiłku fizycznego. Takiego, do którego ciało nie jest przyzwyczajone na co dzień. Jednocześnie, nie przekraczającego jednak bezpiecznych granic jego możliwości.
Naturalnym jest przecież, że po latach siedzenia przy biurku, wymiennie z kanapą i siedzeniem samochodu, kiedy w końcu spróbujemy np stojąc z wyprostowanymi nogami dotknąć  dłońmi do podłogi, pojawi się ból, i nie będzie on czymś złym.

Będzie sygnałem dawanym nam przez ciało, że lata braku aktywności spowodowały sztywność pleców, mięśni tyłów nóg itd. Że w ciele jest jakiś problem (sztywność), i dlatego musimy się z nim obchodzić w sposób delikatny i uważny, ale nie powinniśmy zaprzestać prób. Jeśli zaakceptujemy to że boli, i spokojnie rozciągniemy czy wzmocnimy ciało, staniemy się silniejsi i bardziej elastyczni. Dzięki temu poczujemy się lepiej, a odpowiednio interpretowana granica bólu nie pozwoli nam ,,przesadzić”.

Dobry ból pojawia się w trakcie trwania pozycji lub jakiegoś ćwiczenia i mija zaraz po jego zakończeniu.

Możemy więc świadomie go kontrolować i trwać w ćwiczeniu tylko do momentu, w którym jest on dla nas akceptowalny. Z czasem granica bólu będzie się bezpiecznie przesuwać. Ból adaptacyjny jest dla nas dodatkowo informacją, że ćwicząc poruszamy w ciele miejsca, które rzeczywiście tego wymagają.

Zły ból pojawia się także w trakcie ćwiczeń, ale utrzymuje się również po ich zakończeniu.

Jest zwykle silny i powstaje w wyniku zbyt wielu mikro uszkodzeń ścięgien, stawów lub mięśni. Jest najczęściej wynikiem niewłaściwej techniki wykonywania ćwiczeń, które ze względu na stan naszego zdrowia powinniśmy odpuścić lub zbyt dużym obciążeniem poszczególnych miejsc w ciele.
Jeśli się pojawi jest ostrzeżeniem, że kontynuowanie konkretnej pozycji, zestawu ćwiczeń itp. lub próba pogłębienia pracy, w danym momencie grozi kontuzją. Jeśli zaczynasz odczuwać ból, który rozpoznajesz jako zły od razu spokojnie zakończ ćwiczenie i albo spróbuj zmodyfikować technikę pod kątem swoich możliwości, albo zrób coś innego.

Pamiętaj, że tylko Ty czujesz swoje ciało i to co się z nim dzieje w trakcie poszczególnych pozycji. Musisz nauczyć się rozróżniać dobry i zły ból i rozumieć dawane przez ciało sygnały oraz przekraczać jego kolejne granice w sposób stopniowy i bezpieczny. Nauczyciel czy trener może wskazać Ci właściwy kierunek i przekazać swoją wiedzę. Jednak ostateczną decyzję czy możesz coś zrobić czy nie musisz podjąć sam. Sam poniesiesz również konsekwencje ewentualnego przeforsowania ciała lub braku jakiejkolwiek zmiany, jeśli będziesz dla siebie zbyt pobłażliwy. Dlatego im bardziej świadomie wsłuchasz się w potrzeby i możliwości, tym szybciej w bezpieczny sposób będziesz mógł osiągnąć zamierzone efekty.

Więcej o pozytywnych aspektach bólu przeczytasz tutaj: Ból daje możliwość rozwoju.

Zobacz podobne

38 Comment

  1. Bardzo ciekawy artykuł. Źle wykonywane ćwiczenia zamiast pomagać mogą nam jeszcze bardziej zaszkodzić. Ja mam od 2 lat problemy z rwą kulszową i ćwiczenia kregosłupa trochę pomagają.

  2. Świetny tekst, faktycznie porusza ważny problem. Mam wrażenie, że ja te bóle rozpoznaję w jakiś sposób intuicyjnie, ale tak jak piszesz, pewnie chodzi o to, że po prostu „dobry ból” czuję tylko i wyłącznie podczas wykonywania danego ćwiczenia. Ważnym sygnałem jest też dla mnie to, kiedy boli w innym miejscu, niż to, które właśnie obciążam – to znak, że moje ciało przybrało niewłaściwą pozycję albo jest w jakimś miejscu nadwyrężone i muszę zaopiekować się nim lepiej.

  3. Ciekawy post. Sama dużo ćwiczę i od czasu do czasu pojawiają się różne dolegliwości i właśnie mam z tym problem, czy to jest ból wynikający z adaptacji organizmu czy jego przeforsowania…

  4. Generalnie staram się tak ćwiczyć, aby nie bolało. Słucham organizmu i tego, jakie sygnały mi przekazuje. W szczególności w trakcie biegania, Mam problemy z jednym kolanem i jeśli choć trochę zaczyna pobolewać, zwalniam, przechodzę do marszu. Ale jest to coś, do czego doszłam z czasem. Już przez parę lat nie biegałam, bo przeforsowałam kolano i później miałam problemy nawet z chodzenie. Warto słuchać organizmu, warto go poznawać, by wiedzieć, co jest dla nas dobre, a co niekoniecznie.

  5. Dziękuję za ten wpis, Muszę uważniej obserwować co dzieje się moim ciałem w trakcie ćwiczeń i rozpoznawać który ból oznacza że idę w dobrą stronę, a który krzyczy, że nie tędy droga

  6. Ja właśnie zaczynam ćwiczenia na rozciąganie się- jak nie mogę podnieść wyprostowanej nogi do góry i złapać się za stopę to już jest dla mnie źle. 😀 A to co boli najbardziej to przełamanie się, żeby poćwiczyć.

    1. Granica bólu z czasem bardzo się przesuwa, ale pracując regularnie z ciałem odkrywasz wciąż nowe miejsca, które wymagają przepracowania, więc ból się pojawia. Tak samo jeśli przechodzisz bardziej stresujący okres w życiu itp. Więc jest, ale już inny i inaczej do niego podchodzisz 😉 Pozdrawiam 🙂

  7. Dobrze, że zwracasz uwagę na takie rzeczy! Moim zdaniem zły ból to faktycznie kwestia źle wykonywanych ćwiczeń albo obciążania takich partii ciała, których nie powinniśmy obciążać mając np. problemy z kręgosłupem czy stawami. Warto wszystko robić z głową, żeby sobie nie zaszkodzić… a ten dobry ból jest całkiem przyjemny i motywujący do działania!

  8. Kilka razy źle wykonywałam ćwiczenia i mocno nadwyrężyłam mięśnie. To zraziło mnie do dalszych treningów i po prostu odpuściłam.
    Przydatny artykuł, na pewno wezmę z niego coś dla siebie 🙂

  9. SUper blog! Diety roślinne są bardzo zdrowe! Do jogi też zaczynam się przekonywać. Zapisałam się teraz na zajęcia i mimo bólu jestem miło przekonana!

  10. Ćwiczę często i na szczęście nie wiem co to ten zły ból. I obym się nie dowiedziała. Dziękuję za informacje, teraz już będę wiedzieć jak go rozróżnić.

  11. Wielokrotnie spotykałem się z dobrym bólem. Ostatnio niestety po raz pierwszy chyba spotkałem się z jego ciemniejszą stroną i boli mnie lewa kostka. Na dniach idę na prześwietlenie i odwiedzam fizjo. 🙂

  12. z pewnością jak się robi dobry trening to musimy czasem coś poczuć, ale nie do końca nazwałabym to bólem, chociaz faktycznie nie ma slowa na to chyba…z jednej strony dobrze jest się wspiąć na wyżyny swojej formy, ale z drugiej strony śmieszy mnie postawa ludzi, którzy uważają, że po treningu trzeba mieć zakwasy bo się nie liczy. Rozmawiałam kiedyś o tym z trenenerem personalnym i powiedział, że gdy zaczynamy ćwiczyć lub zaczynamy nowy trening zakwasy po treningach możemy mieć przez pierwsze dwa tygodnie, jeśli są dłużej to trening najprawdopodobniej jest jeszcze za ciężki dla nas

  13. Nie jestem specjalistką od sportu, ale często widzę ludzi, którzy źle wykonują jakieś ćwiczenia, a ból argumentują zakwasami. A niestety to nie zawsze prawda i warto się zastanawiać, który ból jest dobry, a który zły. Bardzo przydatny wpis!

  14. To co piszesz to bardzo istotne rzeczy, o których czasami zapominamy wykonując ćwiczenia, niestety. Jak widzę kogoś znajomego albo ludzi na siłowni i wykonywane przez nich (niektóre) ćwiczenia, to się serio zastanawiam dlaczego nie zwracają uwagi na technikę i chcą za szybko. Wiem, że i ja popełniam błędy, źle coś czasem robię (może nieświadomie), ale staram się nad tym pracować i szukać informacji jak powinno być właściwie 🙂

  15. Interesujący post! Ćwicząc jogę dla kobiet w ciąży, nawet wtedy dało się czuć pracę muęśni :). Nie ma elastyczności bez rozciągania. Pozdrawiam, Mamatywna 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *