Jogosfera

JOGA, MOTYWACJA I KUCHNIA WEGETARIAŃSKA…
joga zdrowy styl życia

Jak ćwiczyć bezpiecznie i bez kontuzji…

jak ćwiczyć bez kontuzji...

Zastanawialiście się kiedyś, co kieruje ludźmi przy podejmowaniu decyzji o tym, że chcą zacząć ćwiczyć? Zwykle chodzi o utratę zbędnych kilogramów, poprawę wyglądu lub pozbycie się uciążliwych dolegliwości np bólowych. Bardzo rzadko o to, by zrobić coś dla swojego ciała, tylko po to, by utrzymać je w zdrowiu lub z chęci rozwoju. Mało kto zastanawia się nad tym jak ćwiczyć bez kontuzji.

Taki stan rzeczy powoduje, że decyzję  o tym, że chcemy zacząć, jak i o tym co konkretnie będziemy uprawiać podejmujemy w sposób czysto intelektualny. Wybierając aktywność nie zastanawiamy się zwykle czy będzie ona rzeczywiście dobra dla naszego ciała. Myślimy tylko czy będzie ona obiektywnie skuteczna w zwalczeniu naszych zewnętrznych niedoskonałości lub pokonaniu bólu, nawet jeśli mogłoby się okazać, że usuwając ból z jednego miejsca nabawimy się kontuzji w innym.

Podejmując decyzję o tym, że chcemy ćwiczyć często zapominamy o tym, że założenia intelektualne to jedno, a możliwości ciała to już zupełnie co innego. Ćwicząc nieświadomie, nie zwracając uwagi na to jak reaguje ciało,   źle dobierając ćwiczenia, lub wykonując je w nieprawidłowy sposób, nie działamy na własną korzyść. Niepotrzebnie niszczymy stopniowo swoje zdrowie i doprowadzamy do złego samopoczucia.

Często, rozpoczynając dopiero swoją przygodę z aktywnością fizyczną, mamy ogromne oczekiwania i krótkoterminowe cele zupełnie nieadekwatne do naszych możliwości. Powiedzenie ,,chcieć to móc” możemy owszem odnieść do regularności ćwiczeń, do tego by stopniowo przekraczać swoje możliwości i dzięki temu zwiększać swój zakres ruchu czy wytrzymałość. Jednak nie do tego by kosztem swojego zdrowia zrobić coś co wydaje nam się fajne. Bo koleżanka robiła i mówiła, że super, albo ktoś polecał w telewizji. W pracy z ciałem potrzebna jest wiedza (jeśli nie nasza to na początek doświadczonego instruktora), pokora, świadomość tego, że nic nie dzieje się samo. Że każdy postęp czy sukces trzeba okupić ogromną pracą, skierowaną na odpowiednie przygotowanie ciała.

Nasz umysł może marzyć o wykonaniu jakiejś bardzo trudnej pozycji jogi, o przebiegnięciu 20km zaraz po rozpoczęciu treningów. Nie jest jednak w stanie zmusić nawet pełnego dobrej woli ciała do wykonania rzeczy niemożliwej. Siła woli to jedno, a gotowość do słuchania ciała, korzystania z jego inteligencji i dostrzegania co jest rozsądne w zakresie naszych fizycznych możliwości to drugie. Ciało i umysł powinny ze sobą współpracować.

Umiejętności słuchania własnego ciała i wewnętrznego wglądu może nauczyć nas praktyka asan (pozycji jogi). W jej trakcie ilość szczegółów, które powinniśmy w jednej chwili uchwycić, zmusza nas do rozwoju wewnętrznej wrażliwości. Nasza świadomość rozchodzi się po wszystkich zakątkach ciała i zaczynamy ,,wewnętrznymi oczami” obserwować to co się z nim dzieje w pozycji. Z czasem, mając zamknięte oczy, wiemy dokładnie co robi nasza stopa, czy nogi są wyprostowane, jak ustawiony jest kręgosłup czy barki. Potrafimy poczuć czy pozycja jest symetryczna itd. Ta umiejętność obserwacji własnego ciała i trzeźwej oceny jego potrzeb i możliwości może wyjść także poza praktykę jogi.
Może dotyczyć każdej innej aktywności, diety, podejmowanych decyzji itd. Świadomość, którą sobie wypracujemy jest czymś danym na zawsze. Nie będziemy już katować ciała nieprzemyślanym treningiem doprowadzając w końcu do niepotrzebnej kontuzji, ale nauczymy się obserwować swoje ciało i trening dopasowywać do ciała,a nie odwrotnie. Ta świadomość nie pozwoli nam także odżywiać się ze szkodą dla naszego ciała, wchodzić w relacje dla nas szkodliwe i da nam możliwość poszukiwania rzeczy najbardziej dla nas wartościowych.

Zobacz podobne

65 Comment

  1. Szczerze Cię podziwiam i Twoją wiedzę na ten temat 🙂 Ja niestety do jogi nie potrafię znaleźć zapału. Ewentualnie mam tragiczne podejście 😉

    Zgadzam się tez w 100%, ze bardzo ważna jest świadomość i naszego ciała i jego możliwości.
    Pozdrawiam ciepło
    Karolina z Zielona Karuzela

  2. Właśnie zabieram się za rozpoczęcie ćwiczeń. Na szczęście na tyle już znam swoje ciało, że wiem, co się sprawdzi, a co mi nie będzie pasowało. Przede wszystkim ćwiczenia jakiekolwiek to długa praca. Nie chcę robić niczego na hura, żeby się nie przeforsować. Najważniejsze, żeby sprawiało mi to przyjemność.

  3. Świadomość ciała, słuchanie go i korzystanie z jego podpowiedzi – tak, to najważniejsze 🙂 By mieć z nim kontakt 🙂

  4. Nie jestem znawcą jogi i szczerze mówiąc nigdy nie próbowałem tego typu ćwiczeń. Zazwyczaj po prostu na wiosnę wyciągam rower a i tak po pół godziny jazdy padam na twarz, bo moja przerwa trwała przecież całą zimę 🙂

  5. Chciałabym kiedyś zacząć jogę ćwiczyć.Póki co od czasu do czasu ćwicze w domu, a kontuzji można się nabawić nawet przy robieniu nożyc na tapczanie ;p wiem coś o tym!

  6. Świetny wpis, zwróciłaś uwagę na wiele ważnych rzeczy a szczególnie na słuchanie własnego ciała. Ja w końcu wzięłam się za ćwiczenia po bardzo długiej przerwie. Kiedyś ćwiczył bardzo intensywnie. Niestety potem komplikacje okołoporodowe mi to uniemożliwiły, ale minęło już 1,5 roku, więc najwyższa pora powoli wrócić do formy. Przyznam szczerze, że nigdy nie miałam doczynienia z jogą. A trochę mnie kusi…

  7. Ostatnio poszłam na siłownię (w ramach WFu na mojej uczelni) i babka, która się tam nami zajmuje, jest także rehabilitantką i strasznie narzekała na to, jakie błędy ludzie robią w czasie ćwiczeń..
    A joga brzmi calkiem okej, kiedyś nawet nad tym myślałam, ale jednak wybieram taniec 😀

  8. 4 lata temu skręciłam kostkę. Przez ten nieszczęśliwy wypadek musiałam skończyć swoją przygodę ze sportem, która trwała 6 lat. Co prawda ćwiczę, ale już nie w klubie. Od tamtej pory muszę uważać na tą kostkę, bo stała się bardzo wrażliwa. Pozdrawiam 🙂

    1. Oczywiście można ćwiczyć, ale tylko i wyłącznie pod okiem doświadczonego nauczyciela. Najlepiej po wcześniejszej konsultacji z fizjoterapeutą. Pozdrawiam 🙂

  9. Bardzo dobry i ważny tekst. Trzeba wiedzieć „jak”, żeby sobie nie zrobić krzywdy zamiast przyjemności 🙂

    PS Uwielbiam Twoje zdjęcia <3

  10. To bardzo przydatny wpis. Widzę znajome, które zabierają się właśnie za ćwiczenia, bo wiosna, bo strój kąpielowy,itp… Robią to same w domu, a po tygodniu czy dwóch – kontuzja. Zresztą znam to dobrze, bo sama też tak robiłam – do czasu, gdy poszłam na zajęcia prowadzone przez instruktorkę, która nie dość że pilnuje czy wykonuję ćwiczenia poprawnie, to jeszcze tłumaczy dlaczego takie czy inne ustawienie jest ważne. Wreszcie ćwiczenia przestały być katorgą a stały się efektywną przyjemnością 🙂

  11. Nareszcie głos rozsądku. To co mnie przeraża w ludziach podejmujących aktywność sportową, to rzucenie się na sport i podjęcie wysiłku bez uprzedniego przygotowania i wzięcia pod uwagę stanu swojego zdrowia (np. biegają chociaż mają zalecenie od ortopedy, że nie powinni tego robić). No i ten słomiany zapał. Najpierw wielkie wow, za chwilę koniec zabawy.
    Obserwuję natomiast jeszcze jeden niepokojący trend. Ludzie przystępują do maratonów, bo to fajne wyzwanie, robi wrażenie na innych i chcą coś innym w ten sposób udowodnić, również bez odpowiedniego przygotowania się. Jakiś czas temu znajomy zwierzył mi się, że podjął się maratonu bez przygotowania, ale nie kryje, że była to skończona głupota z jego strony. Niestety poniósł przykre konsekwencje.
    Ludzie nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę mogą sobie zrobić na przyszłość, a jest przecież tyle bezpiecznych form ruchu, które dają doskonałe efekty i służą zdrowiu. I nie muszą to być od razu ekstremalne sporty.

    1. Z tymi maratonami to jakaś plaga :/ Generalnie ludzie dużo dogłębniej analizują zwykle jaki wybrać np samochód niż to jak zadbać o siebie…

  12. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Nie ma co się rzucać od razu na głęboką wodę bo to nie o to chodzi. Rozsądek przede wszystkim. Muszę się wreszcie zabrać za jogę bo jak na razie to tylko gadam, gadam i gadam, że to zrobię.

    Pozdrawiam 🙂

  13. Myślę, że wynika to z faktu, że większość ludzi chce zobaczyć efekty już, teraz, natychmiast. Zamiast małymi kroczkami dążyć do obranego celu… chcą to zrobić niejako na skróty.

    Ale nikt nie uczy nas umiejętności słuchania swojego ciała. Dlaczego? Myślę, że powinno się to włączyć do programu lekcji wychowania fizycznego. Bo przecież każdy z nas jest inny, ma inne możliwości fizyczne etc.

  14. Najważniejsze to nauczenie się techniki, a później to już z górki 😉 Dobrze jest na początku ćwiczyć z instruktorem, który zadba o wyrobienie dobry nawyków.

  15. To prawda, sport to zajawka na dłuższe „chwile”. Po za tym, ludzie oglądają innych, ktoś może szybciej dojść do celu, a taki człowiek nie rozumie jeszcze ze każdy jest inny i z szacunku do swojego ciała musi sam znaleźć swoje tempo rozwoju.
    + jak przeczytałem tytuł to myślałem że będzie to artykuł o rozgrzewce 😛 Moi mili, nie zapominajcie o odpowiedniej rozgrzewce 😛

  16. Największym błędem osób, które chcą zacząć ćwiczyć, a nie robiły tego przez całe życie lub przez dłuższy czas, jest rzucanie się na głęboką wodę. Rezultatem są kontuzje ale też… zniechęcenie do dalszych ćwiczeń.

  17. zawsze trzeba słuchać swojego organizmu w każdej dyscyplinie 🙂 sama po sobie wiem co znaczy robienie wszystkiego „na siłę” cierpiałam przez to rok ( kolano ) teraz jestem mądrzejsza, doświadczona, po kursie na trenera personalnego i wiem ze rozgrzewka oraz stretching to podstawa kazdego treningu !!!! 🙂

  18. Ja kiedyś tak poszalałam, że chodząc na zajęcia codziennie po protu przeciążyłam się. I takim oto sposobem wykluczyłam się z gry na dobrych kilka tygodni. Ćwiczyć trzeba, ale też z głową 🙂

  19. Brawo za świetny wpis! Dokładnie tak jak piszesz, wielu kontuzji i przetrenowania można by uniknąć stosując poprawną technikę wykonywania ćwiczeń oraz słuchając swojej intuicji lub też podświadomych podpowiedzi.

  20. Bardzo żałuję, że nikt nie wymyślił jeszcze jogi dla osób na wózkach…a moze jest tylko ja o niej nie wiem. Próbowałam i próbuje medytować, ale na razie zasypiam 🙂

    1. Nie słyszałam 🙁 Ale jest wiele ćwiczeń np na rozciągnięcie barków itp, które z pewnością mogłabyś wykonywać, ale wiadomo, że nie będzie to do końca to samo :/

  21. Ja bym nawet powiedziała, że świadomość to najcenniejsza rzecz, jaką możemy zdobyć w życiu. A co do kontuzji, to jakiś czas temu przez złą postawę i nieodpowiednie obciążenie dobrane do ćwiczeń miałam trochę problemów, ale na szczęście ŚWIADOMOŚĆ, że coś robię źle przyszła mi na ratunek 🙂 Pozdrawiam!

  22. Bardzo ważny wpis i warto wziąć sobie go do serca. Ja osobiście przekonałam się o wielu niedostatkach w moim ciele, które wychodziły w trakcie zbyt intensywnych treningów.

  23. No właśnie. Dużo osób chce ćwiczyć, ale mało osób wie, jak ważny jest każdy krok i ruch, bo bardzo łatwo można sobie zrobić po prostu krzywdę.

  24. Doskonale powiedziane! Ja lubię ćwiczyć, znam też swoje możliwości i wiem jakie aktywności sprawiają mi satysfakcję. Nie podejmuję się tych działań, które nie są dla mnie pod względem fizycznym.

  25. Pozycja zaprezentowana na zdjęciu mocno mnie przeraziła 🙂 ale z Twojego tekstu wnioskuję, że to jednak może być bezpieczne 🙂 może kiedyś… najtrudniej przecież zacząć.

  26. Niedawno sama zaczęłam dbać o siebie bardziej, ćwiczyć, itp. I dobrze, że trafiłam na ten wpis, bo chociaż podchodzę do tego rozsądnie i przygotowałam się na to co mi wolno, a czego nie (np.nie mogę biegać ze względu na kręgosłup), to jednak nie zawsze dawałam sobie czas na rozgrzewkę.. Muszę wprowadzić więcej nawyków, w tym ćwiczyć jeszcze bardziej „z głową”. Dzięki za ten artykuł 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *