Jogosfera

JOGA, MOTYWACJA I KUCHNIA WEGETARIAŃSKA…
joga zdrowy styl życia

Jak prawidłowo się rozciągać… (9 korzyści płynących z rozciągania)

Jak się prawidłowo rozciągać...

Praca z ciałem ukierunkowana na rozciąganie, jest jego naturalną, choć często zaniedbywaną, potrzebą. Ponieważ z wiekiem, a także na skutek stresu, nieprawidłowej postawy, siedzącego trybu życia, rekreacyjnego uprawiania sportów takich jak bieganie czy jazda na rowerze, ciało traci swoją elastyczność, prawidłowe, uważne rozciąganie powinno na stałe zagościć w naszym planie dnia. Jednak to jak się rozciągać nie jest już takie oczywiste.
Nadmierna sztywność ma bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie i może prowadzić do spadku energii,  zmęczenia, rozdrażnienia oraz stałego psychofizycznego napięcia. Ogranicza również zakres ruchu całego ciała, co sprawia, że staje się ono podatne np na kontuzje.

Jednak rozciąganie może przynieść więcej szkody niż pożytku jeśli podejdziemy do niego w niewłaściwy sposób.

W czasach gdy wszystko chcemy osiągać szybko i przekraczać swoje granice niezależnie od konsekwencji, nie chcemy rozciągać się stopniowo, w zgodzie ze sobą i możliwościami swojego ciała w danym momencie. Tu i teraz chcemy osiągnąć zamierzony cel – np. dotknąć dłońmi podłogi – często zapominając o tym, że nasze ciało ma swoje ograniczenia. Takie podejście może doprowadzić do niepotrzebnych urazów.

Żeby rozciągać się bezpiecznie i efektywnie, naszą uważność musimy skierować do środka ciała, a nie na zewnątrz. Musimy skupić się nie na tym jakie ćwiczenie chcielibyśmy w końcu zrobić, ale na tym, żeby w naszym ciele pojawiło się więcej przestrzeni, żeby stało się bardziej elastyczne, bardziej świadome, zdrowsze.
Rozciągając się w taki sposób nie można rozciągnąć się za bardzo, bo to może mieć miejsce tylko wtedy gdy tracimy kontakt ze sobą i swoim ciałem, a nie w sposób uważny i troskliwy podążamy za jego możliwościami.

Poza tym należy pamiętać, że ciało nie jest jednowymiarowe, a nasza ręka czy noga nie są oderwane od reszty. Dlatego pracując nad jakąś częścią ciała powinniśmy jednocześnie czuć wszystkie pozostałe.
Wyciągając rękę w bok możemy myśleć tylko o tym jak daleko uda nam się sięgnąć, albo poczuć rękę jako element większej całości. Poczuć nie tylko punkt do którego zmierzamy, ale jednocześnie miejsce, z którego ruch się rozpoczyna, wszystkie miejsca na ręce łącznie z koniuszkami palców. Wtedy wyciąga się już nie tylko ręka, ale także klatka piersiowa czy palce dłoni. Jeśli jednocześnie postaramy się rozszerzyć ramię w każdym kierunku,
to poczujemy w nim przestrzeń, pracę wszystkich mięśni itd.
Jeżeli rozciąganie przebiega równomiernie w całym ciele, zachowana jest równowaga, a jednocześnie uwalniamy się od stresu, nagromadzonych złych emocji czy głęboko zakorzenionych urazów psychicznych.

9 korzyści płynących z rozciągania

1) zwiększenie zakresu ruchu

2) zwiększenie napływu krwi do mięśni

3) zmniejszenie ryzyka kontuzji

4) wzmocnienie oraz uelastycznienie więzadeł oraz ścięgien

5)  usuwanie na bieżąco skutków stresu

6) rozładowanie napięcia

7) rozluźnienie psychofizyczne

8) rozwój świadomości ciała

9) poprawa sylwetki i ujędrnienie ciała

 

Zobacz podobne

52 Comment

    1. Zdjęcie jest tym razem tylko jako dodatek wizualny 😉 Chociaż jednocześnie pokazuje jedną z asan, w której stopniowe rozciąganie powinno odbywać się w opisany sposób 🙂 Pozdrawiam

  1. Ja trochę zabrałam się za swoje leniwe ciało i zawsze po zajęciach na siłowni korzystam z Twoich podpowiedzi 🙂 rzeczywiście rozciąganie jest SUPER! Choć wiele jeszcze muszę się nauczyć 🙂

  2. Post świetny. Mam jedno pytanie do Ciebie, doświadczonej rozciągaczki:) Ile zajmuje dojście do perfekcji i jaka powinna być regularnośc tych ćwiczeń. Poświęcam temu czas raz na tydzień i odnoszę wrażenie, że w tym tempie nic z tego nie będzie…Pozdrawiam:)

    1. Chyba nie ma czegoś takiego jak dojście do perfekcji 😛 Ale jeśli chodzi o regularne postępy to raz w tygodniu to trochę za mało :/ Dwa razy w tygodniu to raczej minimum, a najlepiej 3-4 razy. Ale na pewno lepiej raz w tygodniu regularnie niż 4 razy w tygodniu przez miesiąc i potem długa przerwa 😉

  3. Są takie partie, które rozciągam od lat i idą bardzo powoli. A są takie, które się przez ten czas bardzo ruszyły. Faktycznie daje to przestrzeń, a kiedy już nie boli, to tyyle przyjemności.. Lubię tę pozycję ze zdjęcia, choć do ziemi jeszcze mi brakuje takiego średniego jogowego klocka 🙂

  4. Czasami jednak rozciąganie nie jest aż tak wskazane, np. dla osób, które są naturalnie gibkie. Ważne jest to, żeby jednocześnie wzmacniać mięśnie, bo inaczej zbytnie rozciągnięcie to prosta droga do kontuzji.

    1. Oczywiście, że jednocześnie trzeba wzmacniać mięśnie, ale rozciągając się w sposób opisany w tekście właśnie się to robi. Jeśli rozciągamy się czując rzeczywiście swoje ciało to nie ma opcji żeby rozciągnąć się za bardzo. Druga, rzecz, że osoby naturalnie gibkie są gibkie tylko w niektórych miejscach, a inne mają pospinane. Oczywiście inaczej niż u osoby z natury sztywnej, ale rozciągnięcie ich wymaga wiele pracy. Pozdrawiam 🙂

  5. Jestem po rekonstrukcji więzadła w kolanie i z doświadczenia mogę powiedzieć, że rozciąganie jest niesamowicie ważne. Teraz wykonuję ćwiczenia i rozciąganie, które polecił mi fizjoterapeuta 🙂

  6. Chociaż sama o tym często zapominam – rozciąganie jest najważniejszym elementem zamykającym trening. Po rozciąganiu – nigdy nie miałam zakwasów, nieważne jak intensywny by był trening!

  7. Uwielbiam się rozciągać zwłaszcza rano i wieczorem 😉 Odkąd robię to regularnie wiedzę na prawdę wielką poprawę zarówno w sprawności fizycznej, ale również w samopoczuciu 😉

  8. Chętnie bym spróbowała, ale przy moich problemach z kręgosłupem boję się robić jakiekolwiek ćwiczenia na własną rękę, żeby sobie nie zaszkodzić…

  9. przyznaję sie bez bicia dawno nie cwiczyłam…ale do dzis mam w swojej kolekcji jedną z płyt znanej trenerki która zestaw ćwiczeń zaczyna bez rozgrzewki i bez informacji by w ogole jakakolwiek forme rozciagania przed wykonać….

    1. Nie znam tego zestawu, ale może jest ułożony tak że stopniowo pojawiają się coraz bardziej wymagające ćwiczenia i wtedy osobne rozciąganie przed nie jest konieczne… Ale na zakończenie rozciąganie już na pewno powinno się pojawić.

    1. Im więcej razy odpuścisz z powodu zblokowania tym trudniej bedzie każdym kolejnym… W zależności od indywidualnych predyspozycji u jednych proces rozciągania przebiega szybciej u innych wolniej, co nie znaczy, że gorzej…

  10. BARDZO PRZYDATNY POST. Jestem tancerką i rozciągnięcie to nieodłączna część treningu, niestety bardzo często muszę „walczyć” z moim ciałem. Mam właśnie mały problem z takim uspokojeniem wewnętrznym i bardziej szarpie się żeby tylko było jak najgłębiej.

  11. Rozciąganie jest bardzo istotne. Trzeba je jednak wykonać z „głową”. Ja kiedyś przesadziłam i naciągnęłam achillesa.. Po każdej sesji czuję się lżejsza i bardziej gibka 🙂

  12. Na święta dostałam rolkę do masażu mięśni blackroll, jednak do tej pory nie mogę zmobilizować się do ćwiczeń. Możesz mi powiedzieć, czy rolowanie i streching dają podobne efekty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *