Jogosfera

JOGA, MOTYWACJA I KUCHNIA WEGETARIAŃSKA…
joga zdrowy styl życia

Mata do ćwiczeń jogi… Jaką wybrać?

mata do ćwiczeń jogi...

Każda aktywność fizyczna, którą decydujemy się uprawiać regularnie, wymaga odpowiedniego przygotowania i dobrej jakości sprzętu. Tak jak ciężko się biega bez porządnych butów do biegania czy jeździ na nartach na nie odpowiednio dobranym sprzęcie, tak samo ciężko ćwiczy się jogę na kiepskiej jakości macie.

Na początku często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że mata do ćwiczeń jogi to nie tylko zamiennik koca czy dywanu gdy ćwiczenia wymagają położenia się lub siedzenia na podłodze. To także, a właściwie przede wszystkim pomoc, która ma nam ułatwić prawidłowe, precyzyjne i bezpieczne wykonanie pozycji. Wiadomo, że podstawą jest na początek dobry nauczyciel, ale łatwiej będzie skorzystać z jego wskazówek jeśli ręce i nogi nie będą się rozjeżdżać.

Zadaniem maty do jogi jest:

– wyznaczyć nasze miejsce do ćwiczeń

– pomóc obrać odpowiedni kierunek ruchu

– pomóc w symetrycznym ustawieniu ciała w poszczególnych ćwiczeniach

– zapewnić odpowiednią przyczepność i stabilność stóp i dłoni

 

Większość dostępnych rodzajów mat do jogi i fitnessu, poza funkcją koca, do niczego się nie nadaje.

 

Tutaj jednym z wyznaczników może być cena. Nie ma opcji żeby dobrej jakości mata kosztowała 30zł, a już na pewno nie nadaje się zwykła karimata. Poza tym, że jest bardzo niewygodna, dodatkowo sprawia, że asany mogą stać się na niej po prostu niebezpieczne. Nie tylko nie zapewnia przyczepności stóp i dłoni przez co pozycje się ,,rozjeżdżają”, ale dodatkowo ona sama ślizga się po podłodze i zwija w najmniej oczekiwanym momencie.

Jaka musi być dobra mata do ćwiczeń jogi?

1) Przede wszystkim antypoślizgowa dla stóp i dłoni. Każdy z nas ma trochę inne ciało więc mata, która u jednej osoby będzie się sprawdzała pod tym względem w 100%, u osób które mają problem np. z większą potliwością stóp i dłoni może tylko zmniejszać ich ruchomość. Jednak nawet to będzie  przynosiło duże korzyści.

Są maty, które od początku zapewniają 100% swoich antypoślizgowych możliwości i takie, które potrzebują więcej czasu. Są one pokryte specjalną powłoką, która dopiero po paru godzinach praktyki i praniu w pralce osiąga swoją maksymalną antypoślizgowość. Jednak te maty są w ostatecznym rozrachunku zwykle najlepsze.

2) Musi dobrze przylegać do podłogi – nie powinno być sytuacji, że podczas zmiany kierunku ułożenia stóp, na przykład w pozycjach stojących, mata się zwija i przesuwa po podłodze.

3) Powinna zapewniać dobrą stabilność – tu nie chodzi o nie ślizganie się stóp i dłoni, ale o to, żeby mata nie była zbyt gruba.Stopy i dłonie nie powinny się w matę zapadać, bo wtedy trudno precyzyjnie docisnąć je do podłoża, tak żeby poczuć każdy punkt na ich wewnętrznych stronach.

4) Dobrana do naszych indywidualnych potrzeb – innej maty potrzebujemy jeśli wiemy, że będziemy często ją nosić (wtedy najpraktyczniejsza będzie mata cienka), a innej jeśli mamy zamiar ćwiczyć w domu lub możemy zostawić ją np w szkole jogi (wtedy możemy wybrać matę grubszą, a przez to po zwinięciu większą i cięższą).
Grubsze maty zapewniają lepszą izolację cieplną w pozycjach siedzących i leżących, a dodatkowo ułatwiają praktykę osobom, które mają ciało wyjątkowo wrażliwe na docisk (np pięty, kostki nóg, kolana itp.), ale jednocześnie nigdy nie zapewnią takiej stabilności jak mata cienka, chociaż są pewne, niestety zwykle dosyć drogie, wyjątki.

5) Łatwa w czyszczeniu –  mata do jogi, tak jak wszystko inne, z czasem się brudzi. Dodatkowo ma kontakt z naszym potem, stopami, a zaraz potem głową czy twarzą. Dlatego warto zadbać o to żeby od czasu do czasu móc ją dobrze wyczyścić. Tu najwygodniejszą i najbardziej skuteczną opcją będą maty, które można prać w pralce. W innych wypadkach zalecane jest zwykle przecieranie wilgotną ściereczką itp. Dobrze już przy zakupie dowiedzieć się również o ten aspekt użytkowania.

Każdy powinien mieć własną matę!

Pytanie o możliwość wypożyczenia maty to w szkołach jogi, szczególnie wśród osób początkujących, prawdziwa plaga. I zwykle jednorazowo lub nawet na stałe taka możliwość istnieje. Jednak trzeba sobie uświadomić, że ze względów higienicznych nie jest to dobra praktyka.
Podczas zajęć jogi pocimy się, ćwiczymy boso, kładziemy na macie głowę. Pożyczając ogólnodostępną matę nie wiemy ile osób i kto konkretnie ćwiczył na niej przed nami. Dlatego wypożyczania mat nie polecam. Lepiej raz czy dwa poćwiczyć bez maty (koce, wałki i pozostałe pomoce są zwykle dostępne na sali), a jak uznamy, że chcemy zostać z joga na dłużej, zainwestować w porządną matę.

Wiedząc już to wszystko o czym pisałam wyżej nie bójcie się zadawać pytań sprzedawcy już podczas wyboru. Dobrej jakości mata do ćwiczeń jogi jest dosyć trwała i zostanie z Wami  być może nawet na kilka lat 🙂

Mata do ćwiczeń jogi pomaga w bezpiecznej praktyce, ale mata to nie wszystko. O tym jak ćwiczyć bezpiecznie i bez kontuzji dowiesz się tu: Jak ćwiczyć bezpiecznie…

Zobacz podobne

64 Comment

  1. Oj tak, coś wiem o słabych matach, bo niestety sama chciałam zaoszczędzić. I po prostu się nie da na czymś takim ćwiczyć. Szczególnie to ślizganie i rozjeżdżanie jest uciążliwe.
    A masz jakieś konkretne firmy do polecenia? Bardzo chętnie bym się zapoznała, bo muszę zainwestować:)

    1. Na pewno mogę polecić maty Spezial. One nie są 100% antypoślizgowe od pierwszego użycia, bo mają tą ścieralną powłokę, o której pisałam, ale po praniu i kilku godzinach ćwiczeń są według mnie najlepsze. Jest jeszcze ich grubsza wersja i nazywa się Extra z tego co kojarzę. One są dostępne w większości sklepów sprzedających profesjonalne maty do jogi i nie są bardzo drogie. Natomiast moją ulubioną matą jest stara, gruba mata Miellennium. Ona była sporo droższa, ale warta swojej ceny, bo niezniszczalna 😉 (to ta na zdjęciu). Niestety zmienili miejsce produkcji i rok temu te maty do niczego się już nie nadawały więc na ten moment nie polecam :/ Chociaż nie oglądałam ich od tamtej pory.

      1. Ja mam matę za chyba 45 zł z TKMaxx wyrwałam w niej już kilkanaście małych dziurek, ale przyczepność i całą resztę ma świetną. Kupiłam ją na próbę, nie tylko do jogi ale i do innych ćwiczeń w domu. Już będzie rok temu, a na jogę chodzę regularnie już też prawie rok. Chcę zainwestować w lepszą i pomyślę o tej Spezial:)

  2. jakoś do tej pory nie mogłam się przekonać do jogi, czytając „po co jest potrzebna mata” widzę jakie błędy popełniałam i co mnie zniechęciło. zrobię kolejne podejście do jogi – tym razem z matą, tak jak piszesz

    1. Ja zaczęłam na macie mamy, a jak uznałam, że zostaję na dłużej na kupiłam własną więc nie ćwiczyłam nigdy na ogólnodostępnej. Jednak znam je, że tak powiem od zaplecza i nie polecam 😉

  3. nie uprawiam jogi, ale fitness i zdecydowanie muszę zaopatrzyć się w końcu w nową matę. Ćwiczenia na starej karimacie są o wiel trudniejsze, bo muszę poświęcać dodatkową siłę na to, by hamować nogi i ręce przed rozjeżdżaniem się

  4. Przeczytałem, owszem, chociaż nie planuję się za jogę brać. Ale fascynuje mnie to, jak można przyjąć taką pozycję, jak na zdjęciu głównym do wpisu i nie krzyczeć z bólu. Jestem pod wielkim, wielkim wrażeniem. Może kiedyś sam spróbuję 🙂

  5. Zdecydowanie masz rację. Dobra mata do ćwiczeń/jogi/fitnessu nie kosztuje 30 zł. Matę do jogi kupiłam za około 100 zł. I są to zdecydowanie dobrze wydane pieniądze.
    W kolejnych punktach również się z Tobą zgadzam (mam dwie maty: do jogi i do fitnessu).

  6. Chodzę na jogę do fitness klubu obok swojego domu i zdecydowanie bardziej komfortowo się czuję, od kiedy zainwestowałam we własną matę. Kiedyś praktykowałam w domu, na taniej macie i to było mega słabe. Mata się właśnie naciągała albo zwijała.

  7. Gdybym tylko na ten artykuł trafił kilka lat temu to bym wiedział jak zabrać się do rzeczy. Kupiłem karimatę do ćwiczeń ale doszedłem do wniosku, że równie dobrze mógłbym rozłożyć koc.

  8. Mam najzwyczajniejszą na świecie matę kupioną w promocji w Lidlu i jak na razie spisuje się znakomicie – mimo upływu czasu nie ma żadnych przetarć ani dziurek. Jednak przy kolejnej na pewno posłucham rad eksperta, 🙂

  9. Idealniejszego wpisu bym dla siebie nie znalazła! Włśnie dzisiaj byłam w sklepie w poszukiwaniu maty do jogi 😛 Konkretnie w Tkmaxxie, ale ostatecznie nie zdecydowałam się na żadną. Dzięki za wskazówki, skorzystam przy wyborze „mojej maty idealnej” 😉

  10. Właściwie to obojętnie jaką kupimy pierwszą matę, bo dobrze dobrana będzie dopiero ta druga 🙂 Np. ja wolę grubsze maty, najlepiej powyżej 8 mm, zaś moja dziewczyna te o grubości 3-4 mm. Ja mam świetną przyczepność na tanich matach za dwie dychy, ona się ślizga. Ja zaś ślizgam się na jej macie za stówkę, na której jest jej idealnie. Do własnych ulubionych mat doszliśmy metodą prób i błędów i mamy ich chyba z 7. Ale żadna się nie marnuje! 😀

  11. Za każdym razem, kiedy tu do Ciebie zaglądam, nie mogę wyjść z wrażenia. Jestem porażona Twoją elastycznością i gibkością. Obiecuję sobie, że kiedy tylko ogarnę ten własny kołowrotek dzieciaty, to wpadam na Twojego bloga, czytam na temat nie tylko maty, ale innych „jogo-niezbędników” i biorę się za siebie 🙂

  12. Świetny artykuł. Ja zamierzam wkrótce kupić matę do ćwiczeń bo przez jakis czas używałam koca i ślizgalam się po podłodze. Teraz wiem jaką powinnam kupić. Dziękuję.

  13. Szczerze mówiąc, przygotowywuję się teraz do zmiany stylu życia i zbieram wiele informacji i ten post akurat trafił w odpowiedni moment, dziękuję za informacje i przyznam, że na pewno skorzystam. 🙂
    Pozdrawiam.

  14. Brzmi zachęcająco, wygląda fantastycznie, ale to chyba nie dla mnie. Brak mi odpowiedniej motywacji, do ćwiczeń w domu. Wolę jednak zmobilizować się i wyskoczyć na fitness. W domu ciągle jest coś ważniejszego do zrobienia.

  15. Ja mam YOGA MAT Eco Pro 4,0mm, 185cm x 60cm. Uwielbiam tą matę, bo się na niej nie ślizgam (mam niedoczynność tarczycy i przez to pocą mi się dłonie i stopy. Poza tym jest kauczukowa i wolna od substancji chemicznych, alergenów. Moje poprzednie maty to były jakieś koszmarki. Na jednej z nich mało na zajęciach się nie zabiłam 😉 Na tej macie mogę robić wszystko.

    Ta mata nadaje się głównie do jogi relaksacyjnej, ale ja właśnie taką preferuję.

  16. Co prawda już nie ćwiczę jogi, ale mam matę- sprawdza się podczas ćwiczeń „domowych” 🙂 I łatwo i szybko można ją zwinąć, nie zajmuje dużo miejsca.

  17. A ja właśnie potrzebuję nabyć nową matę, bo moja nie dość, że jest bardziej jak karimata, to jeszcze zaczyna mi się rozpadać (fakt, że kot parę razy wykorzystał ją do ostrzenia pazurków, gdy na chwilę odwróciłam wzrok 😉 ). Zdecydowanie potrzebna mi jest mata grubsza, niż ta obecnie, bo moje kolana, łokcie i kostki są bardzo wrażliwe na ucisk. Dzięki za przydatny wpis, będę wiedzieć, na co zwracać uwagę przy zakupie 🙂

  18. Dobra mata to podstawa. Czasami tańsze maty też są niezłe. Zawsze można mieć na zmianę, jeśli się sporo ćwiczy. Poza tym nie wszyscy się ślizgają. Zależy to od potliwości i masy ciała. Ja nie mam takiego problemu. 🙂

  19. Kilka lat temu lubiłam jogę, teraz wolę barziej wymagające zajęcia np. tabatę. Nigdy nie przynosiłam na zajęcia własnej maty, korzystałam z tych dostępnych na siłowni, jednak zawsze miałam własny ręcznik by położyć go na macie.

  20. Nie znam się na jodze…ale zawsze myślałem, że mata to mata…nie spodziewałem się, że powinna spełniać jakieś wymagania, że trzeba dobrać odpowiednią, że każda się nada…człowiek się uczy całe życie 🙂

  21. Kupiłam kiedyś matę, która, tak jak piszesz, jeździła gdzie chciała i „składała” się,
    Dosyć tanie maty są w decathlonie i sprawdzają się świetnie. Na decathlonie jeszcze nigdy się nie zawiodłam, ani w sprawie ciuchów, ani akcesoriów… 😉

  22. Szkoda, że nie trafiłam na taki post jak kupowałam swoją matę 🙂 Wydawało mi się kiedyś, że wszystko jedno mata to mata, a tu jednak masz sporo racji! Moja się ślizga niemiłosiernie i jest po prostu niewygodnie, dlatego na zajęciach z jogi korzystam z tych, co oni mają, ale jak zwróciłaś już uwagę jest to mało higieniczne. Muszę rozważyć kupno nowej 🙂

  23. Bardzo przydatny wpis 🙂 Ja też niestety poskąpiłam na dobrą matę i teraz podczas ćwiczeń strasznie ślizgają mi się dłonie. Trzeba będzie zaopatrzyć się w nową i przy wyborze kierować się Twoimi wskazówkami. Dzięki 🙂

  24. Szczerze? Jeszcze nigdy nie uprawiałam jogi! Były jedynie przymiarki, jednak i tak chowałam się przed nią jak przed czymś złym… A okazuje się, że może bardzo pozytywnie wpłynąć na człowieka 🙂
    Wpis ciekawy – na pewno wrócę do niego podczas zakupu maty, bo dobry sprzęt to w sporcie podstawa 😉

  25. Moją kwietniową nowością mają być właśnie ćwiczenia jogi- na początek pierwsze kroki z YT w domowym zaciszu więc rozważę także zakup maty. Tekst (blog) bardzo mi się zatem przyda. Dzięki i pozdrawiam!

  26. Chodziłam na jogę przez jakiś czas i nigdy nie myślałam aż tak na temat wyboru maty. Ale juz wiem na co zwracać uwagę przy zakupie następnej maty 🙂 dziękuje za wpis!

  27. Ten temat jest dla mnie zupełnie obcy i nie będę się tu wymądrzał… 🙂 Powiem tylko, że mam wielkie uznanie i lubię ludzi pozytywnie nastawionych w życiu… a to bije z Twojego bloga! 🙂

  28. Teraz już zdaję sobie sprawę, że mata to nie tylko kawałek kocyka, po tym jak kiedyś próbowałam ćwiczyć w domu, najpierw właśnie na kocyku, później na karimacie, aż w końcu kupiłam sobie matę i dopiero wtedy to miało sens. Naprawdę bardzo cenne wskazówki!

  29. Jogi nie praktykuję, ale awaryjnie matę w domu mam. Pozostawia trochę do życzenia, ale jakoś daje,a raczej dawała radę:) Pewnego razu nie ogarnąłem, że na owej macie mam tylko ręce i mi odjechała. Z pięknym dzwonkiem uderzyłem zębami w podłogę. Już nie lubię mojej maty 🙂

    1. Niestety czasami dopiero takie sytuacje uświadamiają nam, że jednak nie jest to bez znaczenia jakich konkretnie rzeczy używamy 😉 Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *