Jogosfera

JOGA, MOTYWACJA I KUCHNIA WEGETARIAŃSKA…
zdrowy styl życia

Motywacja do ćwiczeń – 7 sposobów by ją utrzymać…

Motywacja do ćwiczeń

Motywacja do ćwiczeń… Jej odnalezienie zajęło mi pierwszych 19 lat życia 😉 Przez ten czas jakikolwiek wysiłek fizyczny traktowałam raczej jako karę niż coś wartościowego, co robię dla siebie.
W końcu jednak ból kręgosłupa zmusił mnie do podjęcia jakiejś aktywności. Trafiłam na zajęcia jogi i ,,przepadłam”.

Pierwsze efekty w postaci lepszego samopoczucia zarówno fizycznego jak i psychicznego pojawiły się bardzo szybko i początkowo to one stały się motywacją do kontynuowania treningów.

Jednak każdy kto kiedykolwiek zaczynał coś ćwiczyć wie, że początkowa euforia nie trwa zbyt długo, a jej miejsce niespodziewanie zajmuje kryzys – brak chęci, czasu i piętrzące się przeciwności losu, który sprawia, że większość osób odpuszcza, ponosząc w swoich oczach kolejną porażkę. Dlatego tak ważna jest silna motywacja do ćwiczeń.

Co zrobić, żeby pierwszy kryzys nie był kolejnym szybkim końcem naszej próby zmiany stylu życia na bardziej aktywny, a co za tym idzie zdrowszy?

 

Motywacja do ćwiczeń – 7 sposobów na jej utrzymanie:

1) Pamiętaj, że warunkiem jakichkolwiek efektów jest regularność i wyrobienie w sobie nawyku ćwiczenia.

Jeśli odpuścisz raz czy drugi, to pozwolisz sobie na to także kolejne razy, aż w końcu w sposób naturalny przestaniesz ćwiczyć… Podejdź do ćwiczeń jak do wszystkich codziennych czynności takich jak kąpiel czy mycie zębów, które po prostu robisz nie zastanawiając się czy masz na to ochotę.

2) Wyznacz sobie realne cele.

Nie zakładaj, że po kilku pierwszych zajęciach osiągniesz szczyty swoich możliwości, bo jest to fizycznie niemożliwe i może przynieść jedynie rozczarowanie i poczucie niesprostania własnym oczekiwaniom.

3) Nastaw się, że nie zawsze będzie przyjemnie.

Miej w głowie cały czas przyświecający Ci ,,wyższy” długofalowy cel w postaci zdrowia, lepszego samopoczucia i zadowolenia z samego/samej siebie.

4) Ciesz się z każdego, nawet bardzo małego, kroku do przodu.

Każdy ma inne ciało, inną psychikę i dlatego dla każdego ten krok będzie oznaczał co innego. Zawsze jednak będzie przynosił wewnętrzną satysfakcję i siłę do tego żeby nie odpuszczać tylko ,,iść” dalej.

5) Pamiętaj, że ćwiczysz dla siebie i swojego zdrowia, a nie po to by bić jakieś wymyślone rekordy.

Jeśli dasz z siebie tyle ile na prawdę możesz, z czasem osiągniesz efekty w postaci lepszego samopoczucia, odstresowania czy wymarzonej sylwetki.

6) Praca z ciałem to jednocześnie praca z własnymi ograniczeniami, emocjami i przekonaniami.

To sprawia, że nie jest łatwo, ale dzięki temu owoce tej pracy są tego warte 🙂

7) Nie odpuszczaj, bo wcześniej czy później temat powróci…, najprawdopodobniej na wiosnę 😉

i zamiast pracować nad swoim ciałem, zdrowiem, wymarzoną sylwetką itp w coraz głębszy sposób, będziesz musiał zaczynać wciąż od początku, a to sprawi, że osiągnięcie zadawalających efektów stanie się zwyczajnie niemożliwe.

Powodzenia!

Zobacz podobne

50 Comment

  1. Bardzo trafne porady. Uswiadomilas mi jak powinnam podejść do moich zajęć tańca, 🙂 bo choć to moja pasja to czasami nie mam ochoty iść… Tak po prostu. Zasada by podejść do tego jak to codziennej czynności i cieszyć się najmniejszym postępem dało mi inne spojrzenie na to, dzięki 🙂

  2. bardzo ogolne rady, ale to prawda, tzreba po prostu zacisnac zeby i do przodu. Czas i tak uplynie, to chociaz starajmy sie cos zmienic (jesli nam naprawde zalezy, nie bo jest moda;)

  3. Ja się motywuję efektami poprzednich ćwiczeń i tym, że lubię zapisywać wyniki – to sprawia, że chcę codziennie być aktywna, by móc zapisać to co zrobiłam.

  4. Wszystkie rady trafiają w sedno… ale pierwsza to jest klucz do wszystkiego – najczęściej nie możemy się przebić przez ten pierwszy etap wyrobienia sobie nawyku. Początku są ciężkie – zakwasy, brak kondycji, generalnie nie jest przyjemnie, a tu trzeba jeszcze regularnie i konsekwentnie trzymać się planu.
    Ale warto! Bo potem zbieramy efekty 🙂

  5. Zgadzam się. Szczególnie z metodą małych kroków, małych sukcesów. łatwo zgubić odległy cel, trzeba skupiać się na cząstkach.

  6. Temat, który do mnie zawsze powraca. Niestety, do mnie najlepsze nawet rady i tak nie docierają. Zaczynałam już miliony razy i tyle samo odpuszczałam, może kiedyś, kiedy słońce wzejdzie na zachodzie, ćwiczenia wejdą mi w nawyk. Póki co jest bardzo chaotycznie i bez planu.

      1. Ewidentnie! Chociaż, jak na razie, trzymam się dzielnie – już 3 czy 4 tydzień COŚ robię: czasami małe drobnostki zajmujące kilka minut, czasami półgodzinne wybieganie. Ale ruch jest 🙂

  7. U mnie wygląda to tak, że niektóre rzeczy lubię robić (np pływanie czy jazda konna), a innych po prostu nie (np bieganie, ćwiczenia na leżąco). Jak powszechnie wiadomo nie potrzeba motywacji by robić to co się lubi 🙂

  8. Regularność jest najtrudniejsza. Gdy już nie mam energii na ćwiczenia robię przynajmniej 10 minut rozciągania na macie, mówiąc sobie że „10 minut przecież mam.” I czasem robi się z tego 20:) bardzo fajny wpis!

  9. Kiedyś miałam problem z regularnością ćwiczeń, a dzisiaj robię to dla siebie – dla mojego zdrowia. Tym bardziej, że po dwóch operacjach kręgosłupa nie mam wyjścia, muszę się wzmacniać do końca życia. Artykuł dodaję do ulubionych i będę do niego wracała w kryzysowych momentach, które i tak się pojawiają 🙂

  10. Bardzo ciekawie ujęty temat. Niby o większości z tych rzeczy wiemy, ale na codzień o nich zapominamy. Takie zestawienie zaś pozwala nie stracić celu z oczu!

  11. Bardzo przydatny wpis! Ja mam zawsze problem z motywacją (a raczej systematycznością) po dłuższej przerwie. Wystarczy tydzień bez treningu (np. z powodu choroby) i później ciężko mi wrócić. Dlatego zawsze, gdy gdzieś wyjeżdżam, staram się ruszać jak najwięcej, nawet jeśli wykonanie normalnego treningu jest niemożliwe. Pozdrowienia!

  12. Wyznaczanie celu i male kroki to swietny sposob na motywacje. Na poczatku zawsze mamy zapal do cwiczen i warto to wykorzystac do zbudowania nawyku. Przyda sie jak przyjda gorsze dni 😉

  13. Mnie pomaga wpisanie sobie w kalendarz stałych dni ćwiczenia, wtedy nie zastanawiam się czy mi się chce, czy nie tylko w danym dniu na liście zadań mam ćwiczenia i już.

  14. Staram się ćwiczyć systematycznie, choć czasem mi się nie chce. Namówiłam do treningów koleżankę i dzięki temu mam teraz większą motywację 🙂

  15. Moja historia była podobna, do końca liceum miałam zwolnienie całoroczne z wfu, z którego byłam dumna (siedząc na ławce jak wszyscy biegali cali spoceni) dzisiaj żałuje, bo dopiero „odbudowuje” swoją kondycję

  16. Masz rację:) teraz mi sie to wszystko przyda, bo są dni, gdy ciężko mi się zabrać za ćwiczenia:)

  17. To jest tak, że jeśli coś człowieka cieszy, nie trzeba się motywować 😉 Trzeba znaleźć to, co cieszy! Dla mnie to Training Band 🙂

  18. Na dzisiejszym spotkaniu z kursu trenera personalnego waśnie rozmawialiśmy o motywacji i o tym jak ją znaleźć bo nie od dzisiaj wiadomo, że każdy człowiek ma inną. Ten post to dobre wskazówki dla tych poszukujących 😉

  19. „nie odpuszczaj, bo temat powróci” no i wraca co jakiś czas, a ja wiecznie mam problem z systematycznością. Jak zaczynam jest ok, po tygodniu zaczynam odpuszczać, a po dwóch nie pamiętam nawet, że zaczynałam …

  20. na szczęscie mam w sobie tyle silnej woli że potrafię się zmobilizowac do ćwiczeń. Od stycznia nie odpuszczam. Jednak gdyby mi kiedyś przyszło do głowy odpuścic, to powrócę do Twojego wpisu 🙂

  21. Słusznie zauważasz, że nie należy się poddawać po kilku pierwszych podjętych próbach. Uważam, że brak konsekwencji jest przyczyną braku przemian w naszym życiu.

  22. Niestety mam duży problem z regularnością. Zazwyczaj są to zrywy, które kończą się tak szybko jak się zaczęły. Przez rok miałam rehabilitację i wykonywałam jeszcze zalecone ćwiczenia w domu codziennie. To był świetny nawyk! Teraz muszę ułożyć sobie podobny rytm 🙂

  23. Ja marze o jodze już chyba z 7 lat, ale zawsze wyszukam jakieś usprawiedliwienia, żeby jednak nie ćwiczyć. Mam koleżankę, która teraz mieszka w Australii i to co ona robi ze swoim ciałem, ćwicząc jogę, to nie mogę uwierzyć. Polecasz może jakieś konkretne ćwiczenia dla początkujących, jakąś stronę na youtube

  24. Ja osobiście bardzo lubię WF i także mam problemy z kręgosłupem. Zawsze chciałam biegać dla kondycji np. w wakacje, jednak nigdy nie mogłam się do tego zebrać. :/ Świetne 7 powodów, chyba 1 jest najbardziej trafny. Często spotykam „słomiany zapał”. A temat zawsze powraca, na wiosnę w szczególności. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *